Bardzo konkretny. Podąża za mną a ja za nim. Nie szuka romansów ani przygód. Wie czego chce. Ogrzewam się w jego cieple i spokoju. I w jego stanowczości. Wszystkie związki pozamykane. Sam od roku. Jeśli mnie zechcesz mówi będę tylko twój. Jesteś taka miła i ciepła. Mamy zobaczyć się w weekend, ale zmieniam plany i mówię i tak mam piątek wolny to może przyjedziesz, pójdziemy do kina czy coś. On na to , że oczywiście tylko po pracy musi się ogarnąć , przebrać i przyjedzie. Chętnie. Ale jak zrezygnuję, mam się nie martwić. Nie będzie zly. Pyta jak się czuje co myślę. Mówi. Przy mnie niczego nie musisz się wstydzić możesz być sobą. W końcu pierwszy raz od dawna nie gram roli terapeuty. Ten piątek to bardzo dobry pomysł. W piątek miałam lecieć. Dawid to mężczyzna za którym mogę spokojnie podążyć, lubi mocne męskie kino i jeść proste rzeczy. Trochę boje się powagi sytuacji. Najwyżej się nie uda. Mówię, musisz podać mi rękę i pociągnąć za sobą. Dobrze, mówi. Wiem.