aambiwalencja - Profile

Gender:
Woman 
Age:
32
Location:
Wrocław, Dolnośląskie, Poland
Appearance
Body type:
Big and sexy 
Height:
Tall 
Eyes:
Green 
Hair:
Dark brown 
Ethnicity:
Caucasian (white) 
Lifestyle
Living situation:
With pets 
Social Setting:
The life of the party, Social butterfly, Side kick, Better in small groups 
TV watching:
Dramas, Movies, Sitcoms 
Home and family
Marital status:
Single / never married 
Have kids:
No 
Want (more) kids:
No 
Professional life
Education:
College grad 
Occupation:
Artistic / Musical / Writer 
Personal
Sense of humor:
Clever / Quick witted, Dry / Sarcastic, Campy / Cheesy, Slapstick 
Interests:
Arts, Cooking, Crafts, Gaming, Listening to music, Movies, Photography, Reading 
In my own words:

Zdecydowanie nietypowa baba. Duże poczucie humoru, duży dystans, duża du.a ;) Posiadam masę pasji i zainteresowań, ale ponad wszystko lubię spędzać czas w dobrym towarzystwie. Najważniejsi są dla mnie przyjaciele i bliscy (typ empatyczny;). Jestem rządna życia. Nie marudzę, bo wiem jak łatwo wszystko stracić, ale jak się wkur.. to bez kija nie podchodź (na szczęście są na mnie sposoby;)
Szukam faceta, z którym można by było konie kraść, ale możemy robić też inne rzeczy, bo potem nie wiadomo co z tymi końmi robić...
o więcej pytaj ;)

Recent activity
aambiwalencja posted:

Po raz nie wiem który w życiu postanowiłam przejść na dietę Grin Postanowiłam tym razem podejsć do tego bardzo kreatywnie i z luzem - gotować tak dobre rzeczy, żeby mi się nie chciało żreć byle czego. I od jakiegoś czasu mi się udaje. Nie ważę się, na razie powoli zmniejszam ilość kalorii z dnia na dzień. Może racjonalne podejście doprowadzi mnie do tego, żeby w końcu powolutku schudnąć bez spiny i efektu jojo. A przydałoby się, bo w lecie jest zdecydowanie za gorąco z moją okrywą tłuszczową Grin
(na focie: indyk uduszony z cebulą, kolorową papryką cukinią i pomidorkami koktajlowymi z tymiankiem, posypany grecką fetą, do tego pieczony: ziemniak seler, kalafior i marchewka posypane wędzoną papryką odrobiną soku z cytryny sola i pieprzem, do tego sos z jogusrtu greckiego czosnku i świeżego ogórka )

aambiwalencja

M4teO - jeśli chodzi o kalorycznosć to sa identyczne. Bataty tez lubię, ale ziemniaki kocham Grin ale bardzo mało ich jadam, tak raz-dwa razy w tygodniu Wink za to pieczone warzywa jak burak, marchew czy seler sa mega dobre a lekkie Smile

Natii

Wyglada bardzo apetycznie Smile dziewczyny, ze swojego doswiadczenia moge wam polecić plan diety ze strony bebio.pl, dla tych ktore nie maja problemu z tym żeby sobie codziennie gotowac. Stosuje juz drugi miesiac i jestem zadowolona. Przepisy sa proste, bez udziwnien, skladniki łatwo dostepne i bez wydawania miliona monet. Na kazdy dzien jest rozpiska na 5 posilkow plus lista zakupow. Nie chodzę głodna, wiekszosc rzeczy mi smakuje a waga powoli leci. Trzeba oczywiscie zapomniec o slodyczach i alko, z tym drugim mi sie nie udalo rozstac a mimo to są postepy Smile Ambiwalencja, trzymam kciuki Smile

entertain26

adk43 i właśnie ta świadomość jest pogromcą diet. Przed jedzeniem człowiek ma świadomość, że zjedzone spalić trzeba, ale jak już się naje to robi się tyci problem Smile

adk43

Da się i więcej jeść ale wtedy trzeba więcej spalić.

M4teO

zwykłego ziemniaka mozesz zastapić batatem grilowanym co jest takze dobre Tongue piers z kuraka zgrilować i np dodatkiem surówka z kiszonej kapusty Tongue do tego lampka wytrawnego czerwonego winka Wink

entertain26

Z tym sosem to wszystko byłoby dobre Smile

.Perełka

No i fajnie. Trzymaj się tego i jakbyś miała coś fajnego do szamki to proszę o codzienne zdjęcia i przepisy! Grin

aambiwalencja posted:

Kto jeszcze cierpi na bezsenność?:)

Uwe

Hahahaha zajebiscie Grin

Marian74

Pełnia się zbliża...

aambiwalencja posted:

Czy jest tu ktoś kto kiedyś należał do jakiejś subkultury?:) Ja się załapałam na końcówkę ery subkultur - punków, grunge`ów, metali, skejtów Grin To były piękne kolorowe czasy Wink Nosiłam glany kolorowe sznurówki i agrafki - byłam kinder-punkiem Grin Wychowałam się w alternatywno-artystycznym światku. To był schyłek lat 90 na progu wejścia do nowego millenium, jeszcze nie miałam internetu, nie było aplikacji i fejsbuków. Na Wrocławskim Rynku kolorowi ludzie zbierali się w przejściu Gancarskim. Ostatnio tamtędy przechodziłam i sobie przypomniałam Grin Trochę mi tego kolorytu brakuje teraz na ulicach. Tęsknię za tamtym czasem.
Kto pamięta? Smile Kto nosił glany? Grin

Karol-Misiek

Mess Grin aambiwalencja...kiedyś były piękne czasy bo intenetu nie było,a więcej czasu się spędzało na dworze na mieście wśród swoich,i nikt nie siedział w smartfonach bo nie było.a teraz idziesz z ekipą na piwo to i tak większość siedzi w tych jebanych smartfonach Tongue

Karol-Misiek

Ja kiedyś byłem skinem za małolata,ale jak się dowiedziałem co chwale i popieram,spaliłem fleka i glany Tongue i nigdy więcej już nie byłem skinem,dzięki starszemu bratu Smile później nosiłem szerokie spodnie i coś tam na desce się śmigało Smile a teraz to chyba jestem dresem bo chodzę w dresach Grin

aambiwalencja

Dzika Słodowa! To było miejsce! Grin

nieNORMALNA (Inactive)

Nosiłam glany, choć nie należałam do żadnej subkultury. Glany zamieniłam na wysokie obcasy i tak już mi zostało Smile

barfly (Inactive)

Pamiętam! Przesiadywalam na Garncarskim, a pozniej przeniosłam się na Wyspę Słodową, ale jeszcze z czasu przed generalnym remontem Tongue Najlepsze czasy Smile

aambiwalencja

ja byłam kinder-punkiem a potem w sumie mieszanką wszystkiego - grunge i hippi Grin Metalu nigdy nie lubiłam Smile Ale bujałam się z takimi ludźmi Smile Brakuje mi tego Smile Na mnie ten okres bardzo mocno i dobrze wpłynął, a jeszcze chodziłam do plastyka do gim i LO (6 letnia szkoła - pierwszy rocznik gimnazjum jestem, ale trafiłam od razu do Liceum - wpuszczono nas - 13-latków do szkoły gdzie chodzili 16-20 latkowie (wcześniej LO plastyczne było 5-letnie)). To był piękny czas i właśnie tam w zasadzie każdy był kolorowy i należał do jakiejś subkultury. Mam nostalgiczną sobotę Grin

mess

ja jestem frajerką

WilczaJagoda

Wpierw Kinder punkiem, emo potem metalową. Co okres to inny moment inna muzyka. Glany miałam już w 6 klasie podstawówki bo do munuru harcerskiego pasowały i ogolnie byly modne. Swoje bunty przeszłam ja jeździłam się na festiwale w pl Czechach i Niemczech. Gdy myślę o tym to jak nie ja.

aambiwalencja posted a new blog:
Historia z życia singielki /Wrocław/Jak tu poznać kogoś ciekawego jak się jest po 30? Znajomi w ciepłych bamboszach wolą siedzieć przed tv, albo zmęczeni po pracy sił nie mają na zabawę, niewiele okazji do poznawania jakiś kawalerów z grona znajomych znajomych. Zostają więc apki randkowe (strasznie głupi pomy…
Emma (Inactive)

Chylę czoła:) uwielbiam czytać Twoje opowieści. Cudowne!!!!:) pozdrawiam serdecznie

BeerBear

Aambiwalencja nawet po 20tce trudno poznać kogoś ciekawego Grin świetny blog Heart

Kalifaktor (Inactive)

Mam zonatego kumpla ale typ ruchacza . Codzien po wyjsciu z chaty instaluje wszystkie appki typu snapy badoo i chuj wie co jeszcze . Po 8h przed wejsciem do domu wszystko kasuje . I tak codziennie

aambiwalencja posted a new blog:
Mam 32 lata i jestem sama od 15 miesięcy. Nie, że nikt mnie nie odwiedza, nie mam z kim pogadać czy wyskoczyć na miasto - po prostu nikt w moim domu nie zawraca mi dupy i nie czepia się, że obiad nie gotowy albo, że znowu deski w kiblu nie opuściłam. Moi rodzice czasami mówią coś w stylu "Mogłabyś znaleź…
aambiwalencja

Kalifaktor -chodzi o zamkniecie kibla, nie ze odnosze deske do sikania. Moj eks uwazal ze kibel muso byc zamkniety

Kalifaktor (Inactive)

Tez kiedys spalem tylko na materacu ale od takiego spania mialem mokrą podloge . Teraz juz wiem po co sa deski w lozkach (wentylacja) .
Ps. Sikasz na stojaco ?

Paulinka. (Inactive)

Aambiwalencja, zazdroszczę Ci tej troski od rodziców.

aambiwalencja posted:

Dzisiaj rano zaczepił mnie tu pewien użytkownik, pytając ile ważę na dzień dobry po czym napisał, że lubi duże i uległe kobiety.
Ja wszystko rozumiem - można lubic bdsm, mozna sie w łóżku bawić we wszystko za obopulną zgodą, ale *****, to nie jest portal erotyczny, a kobiety tutaj to nie towar! Trochę ogłady!

aambiwalencja

Gdzie jest opcja edytuj?? Szukalam i szukalam i na kompie i na komorce

Karol-Misiek

To tacy co szukają szybkiego numerku,bez gry wstępnej Tongue a nóż może się uda Grin

Kalifaktor (Inactive)

Jest opcja edytuj ... czesto uzywam Wink

TomaszR

Sa różni ludzi a takich Dziadów trzeba omijać szerokim łukiem

aambiwalencja

*Obopólną - ale brzydki błąd zrobiłam

aambiwalencja posted a new blog:
Bycie singlem w dzisiejszych czasach jest takie łatwe. Mamy kilkanaście apek randkowych, z których korzystają tysiące ludzi - no przecież przy takim wyborze MUSI SIĘ UDAĆ znaleźć kogoś fajnego, wyjątkowego, jedynego. Tak sobie myślałam rok temu.O jakże się kurwa pomyliłam. W pewnym momencie, zaczynasz się zas…
k0deina

Już Panią uwielbiam! Czekam niecierpliwie na kolejne wpisy. Smile

Karol-Misiek

Kiedyś za małolata do dziewczyn się mówiło...bzykasz się czy trzeba z tobą chodzić Grin a teraz to już widzę że po co się rozpisywać odrazu sex Grin ja oczywiście taki nie jestem ,jeszcze nie stałem się tak pierdolnięty.można powiedzieć śmiało że jestem jednym z facetów na wymarciu... jestem normalny singiel nie myślący ptakiem a głową Smile

Karol-Misiek

Ale czym się różnią osoby poznane w necie a na ulicy,knajpie,disco...itp???no czasem tylko wyglądem na zdjęciu,bo czasami się zdarzy że inna osoba przychodzi na spotkanie niż była na zdjęciu...a później dziwne tłumaczenie takiej osoby,to się zrywa z takimi osobami odrazu kontakt

Emma (Inactive)

przeczytałam z uwagą:) będę czekac na cd - świetnie napisane

admin

Ale nam się dzisiaj "nasza" aambiwalencja rozkręciła Smile

aambiwalencja

Fanpejdz nazywa sie Królowe Chaosu zapraszam. A ja dorzucę tu coś może jutro a moze dzis wieczotem Kalifaktor - nie jestes u mnie w szufladce, nie gadalam z Tobą nigdy

Emi

Super Smile Sama prawda heh

Natii

Boże jakie to prawdziwe. Ja jakis czas temu mialam podobne przemyslenia, też po roznego rodzaju znajomosciach internetowych. Moze i na portalach randkowych da sie kogos poznać, ale weź i wyłów tą perelke z tej tony ścieku. Ambiwalencja, chetnie dolacze fo funpage Smile

Kalifaktor (Inactive)

Ciekawy jestem co za napis widnieje na froncie mojej szufladki ? Wink

nieNORMALNA (Inactive)

To zacieram rączki na kolejne historie

aambiwalencja posted:

Wilcza Jagoda - bo świat to nie jest czarno-biała układanka. Kiedyś nikomu nie przyszłoby do głowy, że musisz "być olśniewająca" dla niego od pierwszego wejrzenia - bo relacja to długotrwały proces, do którego trzeba czasu i obojga ludzi. Przez myślenie takie jak twoje wszyscy sa samotni - bo chca efektu WOW od razu. Bo mają WYBÓR na tinderach i zachowują się jakby ludzie to były rzeczy. Miłośc czy zauroczenie "od pierwszego wejrzenia" to rzecz zdarzająca się rzadko, zwyczajnie. Ja przezyłam miłosć od pierwszego wejrzenia i po 6 tygodniach mieszkaliśmy razem. I to było piękne i szalone, ale życie wygląda tak bardzo rzadko. Doświadczenie życiowe weryfikuje wiele tego co nam się wydaje z tym jak to wygląda na prawdę. Poza tym co? miałam wstac i wyjsć? Problem w tym, ze z kolesiem gadaliśmy wiele przez telefon i wydawał się mega fajnym człowiekiem, ja nie jestem typiarą skreślającą kogoś przez to, że nie ma kasy, a uznałam, ze taki jest powód (gdyż szukał pracy akurat), dopiero nie odniesienie brudnych naczyń upewniło mnie w przekonaniu, że to zwyczajnie źle wychowany typ Wink

Karol-Misiek

3 prawdziwe wzajemne prawdziwe miłości ,admin czytaj ze zrozumieniem Tongue

admin

Karolku 4 takie miałeś. Ostatnio o jednej pisałeś publicznie ;P

Karol-Misiek

"Kto się boi miłości ten się boi życia" ja swoim życiu 3 prawdziwe miałem miłości od pierwszego wejrzenia...i wszystkie te 3 miślałem że będą na zawsze aż do śmierci,no niestety czas pokazał że się myliłem...teraz już nie wierze że mnie spotka prawdziwa wzajemna miłość, w dzisiejszych czasach Tongue a to że talerzy po sobie nie umył to znaczy źle wychowany typ? Grin

barfly (Inactive)

.Perełka nie będę się szczypać Tongue otatnio miałam na ten temat dlugą rozmowe z kumplem i mi się to i tamto właczyło Tongue
Z drugiej strony, uważam że można być piękną i mądrą / przystojnym i inteligentnym. Ja mam taki typ faceta, ze większość moich koleżanek twierdzi, ze mogłabym spokojnie go wrzucic w morze kobiet. No i co ja poradzę, katalogowych facetów zostawiam innym paniom Smile

.Perełka

barfly Pomyśl o wojsku... *Powiedz coś po żołnierskiemu*
- MA BYĆ I CH*J. Grin :D Grin

barfly (Inactive)

A ja chcę i będę mieć to i to Smile Proste Grin
Wcale nie muszę się ograniczać tylko do rozumu i tylko do wygladu.
Idealna równowaga Smile

.Perełka

barfly "prawie idealna". No i taka pewność siebie mi się podoba! Grin
Ojej, czy ładny uśmiech i bystrość się wyklucza?

aambiwalencja

To "coś" o czym mówicie to dla mnie rzecz,ktora sprawia, ze mozesz z kims pójść do łóżka na pierwszym spotkaniu a nie wiązać z nim przyszlosc. Ja rozumiem o co wam chodzi, co nie znaczy, że nie mogę uważać inaczej i mieć innych doświadczeń. Wy chcecie być najpiękniejsze i spoko. Życzę w tego "wow" od pierwszego wejrzenia ja chcę mądrego faceta z jajami, nie z pięknym uśmiechem czy oczami. A jak będzie mądry to tez stanie sie dla mnie najprzystojniejszy ja swiecie

barfly (Inactive)

Facet, z ktorym mi się świetnie gada, ale nie ma tego czegoś w wyglądzie będzie moim świetnym kumplem od przegadanych nocy itp. Ale nie musi być moim partnerem. I tak samo ja wiem, że są faceci, dla ktorych jestem kumpelą, która jest prawie idealna, ale brakuje tego czegoś i nikt nie będzie na siłe szukac. Najzwyczajniej się przyjaźnimy Smile
Natomiast jestem pewna, że gdzieś jest ktoś, kto jest do mnie idealnie dopasowany i wierzę, że nie mieszka w Australii Tongue

barfly (Inactive)

Perełka, dziękuję za trafne uzupełnienie Grin

aambiwalencja posted:

Kalifaktor - to nie jedyna taka sytuacja, tylko JEDNA Z WIELU. Co gorsza mam kolegów, którzy uważają,ze na pierwszej randce nie są zobowiązani do kupienia dziewczynie kawy/piwa czy zapłacenia za obiad. No ja uwazam, ze akuurat ten kto zaprasza ten powinien zapłacić - na drugim spotkaniu to ja mogę postawić piwo czy obiad, ale jak facet zaprasza to powinien tę dychę poświęcić Grin Świat się przewraca do góry nogami. Kiedyś poprosiłam kolegę, żeby mi pomógł z ciężkimi zakupami - spotkałam go jak wracał z siłowni - powiedział mi, że jest styrany i ma cieżką torbę z siłowni więc nie pomoże... I wiecie co? Chiałabym, móc być tą "słabszą" płcią, ale niestety to faceci są. I nie mówie tu tylko o stawianiu kawy czy noszeniu zakupów, ale też o unoszeniu codzienności i borykaniu sę z trudnymi życiowymi sytuacjami. A ja bym chciała faceta, który w trakcie życiowej burzy będzie parasolem a nie kolejnym gradem Grin

aambiwalencja

No teraz swiat singli jest paskudny

WilczaJagoda

Czyli sytuację nie są jedyne w swoim rodzaju. A propo. Moja przyjaciółka się spotkała z facetem który zwiał z randki. Musiala za obiad zapłacić A kelner jej powiedział, że typ grzebal w jej rzeczach gdy poszła do łazienki. ;). Do teraz się z tego śmiejemy chodź sytuacja straszna.

Kalifaktor (Inactive)

Troche pogrzebalem i znalazlem dwa ciekawe zagadnienia "sneating" - o ktorym wspomnial twoj kolega z randki , i "pigging" ktory to spotkal kolezanke aambiwalencje

WilczaJagoda

Na randkę nie po to się stroje by nie było to docenione. Nie chce by mężczyzna chciał mnie tylko za moje wnętrze. Może jest to płytkie. Sądzę że kobieta chce się podobać jesteśmy piękne. Makijaż, wlosy, ubrania podkreslajace kształty. Po coś to wszystko jest...

WilczaJagoda

Za nastki spotkałam się z facetem dosłownie z litości. Cały czas mówił że jest sam i nikogo nie może spotkać. Zaprosił mnie na kawę do pzn. Nie zaproponował jej. W koncu się wkurzyłam bo było zimno kupilam sobie kawę z maca. I przynajmniej było ciepło. W trakcie powiedzial mi że dziewczyny go wykorzystuja spotykaja się z nim by kupił im obiad. W sumie do teraz nie wiem co tym myśleć. Nawet na kawę nie zasłużyłam. Pół roku mnie potem nagabywal. Dziwne doświadczenie. Za kawe i tak bym zapłaciła. Chodzi o to jak zostałam porównania i nie byłam traktowana jak ta jedyna.

Kalifaktor (Inactive)

Jagodka po czesci ma racje . Facet jest wzrokowcem . Nas najpierw pociaga fizycznosc . Dopiero pozniej zaglebiamy sie we wnetrze (zabrzmialo dwuznacznie Wink . Z wami kobietami jest zupelnie inaczej . Fizycznosc jest drugoplanowa . Dla was facet musi byc ciut ladniejszy od diabla . Byle by pociagal was intelektualnie czy inne alnie Wink

aambiwalencja

No ja też ostatnio (nie licząc ostatniego roku) byłam singielką ponad 10 lat temu. I nawet jeśli komuś chodziło o seks to wyglądało to zupełnie inaczej Grin Na prawdę wszystko się zmieniło - ale czemu się dziwić - zobacz na wypowiedź Jagody - teraz ludzie oczekują że już na pierwszy rzut oka będą wiedzieli czy to to czy to nie to Grin Nie dziwię się, że depresja i nerwice to teraz ciężki cywilizacyjny problem - skoro ludzie oczekują czegoś natychmiast już, a jak nie spełniasz chociaz jednego warunku to OUT. I następna z tindera. Boże, gdzie się podziały wartości? Nie pasuje do tego świata Grin

Kalifaktor (Inactive)

Ostatni raz na randki chadzalem 20 lat temu i wygladalo to zupelnie inaczej . To co piszesz jest dla mnie fantastyką . W glowie sie nie miesci

aambiwalencja posted:

Ostatnio rozmawiałam z koleżanką z pracy i doszłyśmy do wniosku, że męska troska jest seksowna. Otwarcie drzwi, podanie herbaty, zatroszczenie się o małe drobne rzeczy. Niestety w dzisiejszych czasach mało takich mężczyzn. Parę miesięcy temu spotkałam się z facetem z tindera - poszliśmy na kawę do galerii. Pomijam fakt, że pierwszy sobie kupił kawę, nawet nie zapytał co ja chcę. Nie muszę dodawać, ze zapłacił tylko za siebie - (to akurat mi nie przeszkadza, chociaz jak ja kogoś zapraszam, to stawiam, ale powiedzmy, że kumam, może nie miał kasy). Ale najgorsze to, że wychodząc (a była samoobsługa) chwycił tylko swój kubek i odniósł, zostawiając mnie z tacą z filiżanką i imbrykiem, zebym sama odniosła Grin Jak się domyślacie, drugiego spotkania nie było Smile
Dlaczego faceci tak często zapominają o małych rzeczach? Czy po prost są źle wychowani?
Nie zrozumcie mnie źle - nie wymagam, żeby ktoś stawiał mi obiady i kupował prezenty. Jestem niezależną kobietą, ale taka zwyczajna męskość i dobre wychowanie są NAPRAWDĘ pożądane. Małe gesty, drobne rzeczy - kiedy wiemy, że się o nas troszczycie od razu macie +100 do męskości! Smile
A wy co o tym sądzicie drogie Kruszynki i Kruszynkowie?:)

aambiwalencja

moje wypowiedi miały pójsc jako komenatrze ale widze coś pokręciłam Grin

WilczaJagoda

Facet to baran bez kultury. Nawet idąc z ex na piwo nie mogę zapłacić, kloce się z nim kto płaci. Wolę widzieć na dzień dobry że facet jest palantem niż spędzać z nim czas otworzyć się. Czego nie lubię robić, zwłaszcza przed typem który ma mnie gdzieś.Wole widziec zainteresowanie.Bo napewno kogoś w tym klimacie potrzebujesz.

Kalifaktor (Inactive)

Jagodko ... mozna sie zachowac po dzentelmensku i zwyczajnie nie umowic sie na nastepne jesli partnerka nie odpowiada . Ale wypadalo by zachowac maniery zawsze i wszedzie . Bo reputacje ma sie tylko jedną .

WilczaJagoda

Nie usprawiedliwiam. Ale chodzi mi o sens. Po cholerę z takim marnować czas.
Dał jasny przekaz. Nie marnuj na mnie czasu. Na cholerę Ci randka z facetem który nie uważa że jesteś zjawiskowa.

Stormrage

no niestety kobiety w wieku 18-25 Tongue więc jeszcze niepojmujące takich rzeczy.
Ja też kiedyś byłem facet nie do zdarcia, sam sobie ugotuje co sobie chce, sam wypiorę, wyprasuje, i nie muszę jakiś pojękiwań wysłuchiwać w Ikei że taka czy taka pierdoła by się nam w domu przydała. Ale niestety poznałem kiedyś kobitę, za którą dał bym sobie rękę uciąć, która to ze mnie wypleniła, tyle że dzisiaj bym ku*** nie miał ręki Tongue

nieNORMALNA (Inactive)

Dokładnie tak. Nawet jeśli nie był zainteresowany to kultura wymaga innego zachowania. Faceta nie poznaje się po tym jak zaczyna tylko po tym jak kończy Tongue

pomarancza

Może bał się, że wyleje? Tongue
A tak na poważnie...na szczęście póki co mnie to nie spotkało. Ale może dlatego, że mój radar wykrywa takie rzeczy jeszcze przed spotkaniem :).

aambiwalencja

Stormage - a w jakim wieku kobiety wybierasz?:) Bo do tego trzeba dojrzeć Wink Żeby docenić te małe rzeczy. Ja też jak miałam 20-parę lat byłam zosia-samosia wszystko sama. Ale życie mnie nauczyło, że do związku trzeba partnerstwa. Patrzę teraz bardzo na to jak facet się zachowuje, czy ma zwyczajnie dobre maniery kulturę wyniesioną z domu. Mam masę męskich przyjaciół, kumpli i też różnie bywa - ale większość otwiera drzwi, pomaga mi przy zakupach itp. Ale zaczęłam to dopiero doceniać i dostrzegac wraz z wiekiem. I powiem tak - jestem twardzielką jak mało kto, ale bardzo bym chciała, zeby mnie mój przyszły facet trochę odciążył z bycia tą twardą i dał się poczuć czasami kobietą słabą i zaopiekowaną Smile Ale to chyba doświadczenie i dojrzałość sprawiają, że zaczyna się doceniać takie małe rzeczy (JAK NP KWIATY :D:D oj ja jak by chciała dostać jakieś kwiaty :D)

aambiwalencja

Wilcza Jagoda - sorry, ale to nie jest wyjaśnienie dlaczego się tak zachował, bo zwyczajnie było to chamskie. Czy jesteś miła tylko dla facetów, którymi jesteś zainteresowana? DObrze wychowany człowiek ma kulture osobistą w stosunku do wszystkicha nie tylko wybranych osób.

WilczaJagoda

Sądzę że dał jasny przekaz, że nie jest zainteresowany. A nie chciał od tak uciec.

aambiwalencja posted:

Czy ktoś tu chce nawiązać jakieś realne znajomości?:) Może jakaś kawa, spotkanie, może być nawet w kilka osób, Wrocław, ktoś chętny?:)