Hey witajcie nazywam się Maciek jestem tu nowy i mam dość dziwną pracę ponieważ jestem klaunem. Otóż będąc mały dzieckiem zapragnalem że jak już będę duży to chcę rozbawiac ludzi . Bardzo często gdy do mojego rodzinnego miasta przyjezdzal cyrk chodziłem z rodzicami i mlodszym na przedstawienia. To co najbardziej urzekło mnie w cyrku to magia tego miejsca , miejsca niezwyklego jak z bajki . A najbardziej w Cyrku podobali mi się klauni , którzy wyracali się oblewali się wodą na wzajem zabawni goscie . W momencie wyboru szkoły po gimnazjum zdecydowałem ze będę chodził do liceum . Nie każdy rodzic przecież chce żeby jego dziecko pracowało w Cyrku. Któregoś dnia przegladajc w internet natrafiłem na stronę panstwowego studium sztuki cyrkowej w julinku . Na stronie tej że szkoły widnialo ogłoszenie pt. Przyjmujemy na nowy rok szkolny uczniow którzy chcą ubiegać się o dyplom aktora cyrkowego. Bez chwili zastanowienia zadzwonilem do szkoły dowiedziałem się że trzeba zdać egzamin wstępny który zdecyduje czy będę mógł uczyć się w szkole cyrkowej. Spoko przewnolem temat rodzicom dla świętego spokoju podpisali mi zgodę na udział w egzaminie, i pojechałem do szkoły zdałem egzamin chociaż moja rodzina twierdziła że mi się nie uda. I w tym momencie moje marzenie z dzieciństwa zaczynało się spełniać. Po ukończeniu szkoły cyrkowej dostałem pracę w Cyrku jako klaun . Byłem wniebowziety . Powiedziałem sobie w duchu wreszcie jestem szczęśliwy . Z cyrkami objezdzilem Polskę od a do z . Potem bawiłem jeszcze we francuskich , niemieckich i czeskich cyrkach . Byłem w swoim zywiole . Ten smiech radości osób które rozbawieniem była nie doopisania miód lal się na moje klaunowskie serce . Niestety nic nie trwa wiecznie . Kazdemu człowiekowi się wydaję że klaun to taki glupek umalowany od ucha do ucha w czerwonym nosie i za dużych butach. Nie klaun to najwazniejsza postać cyrku. Z biegiem czasu zaczynałem dostawać to coraz ostrzejszych kontuzji kolan , barku. I na jakiś czas musiałem pożegnać to co kocham powiem szczerze było mi strasznie przykro. Ale zdrowie ważniejsze. Bardzo denerwujące jest gdy ludzie obrażają mnie i moich kolegów którzy wykonują tą jak że bardzo ciężką pracę . Nie jesteśmy potworami z kosmosu bo i takie padają określenia o klaunach nie zabijamy dzieci . Jesteśmy na tym świecie żeby dawać ludziom radość. Sam nie jedno krotnie w okresie zimy chodzę po szpitalach i zabawiam chore dzieci uwielbiam ten smiech tą dziecięcą radość . Wydaję mi się że przynajmniej chociaż na chwilę dzieci zapominają o chorobie. Słuchajcie jeżeli naprawdę czegoś w życiu chcecie to się to spełni tylko trzeba uwierzyć. Mi się udało.